niedziela, 19 marca 2017

Moda jest na ulicy ..;-)

Ameryki nie odkrywam, kiedy powiem, że najtrudniej zdefiniować rzeczy najprostsze. Szukałam jak najtrafniejszego opisu i nazwania na własny użytek stylu, który lubię. Z mnóstwa określeń, wybrałam jedno.
Zdanie - Buduje wizerunek miasta i stanowi nierozerwalną część konkretnej przestrzeni miasta. - idealnie według mnie definiuje miejski styl w modzie tzw. street style.
Czyż nie jest to prawda? 
Trudno polemizować z tym stwierdzeniem. Street fashion w sposób szczególny zaistniał w miastach, stając się stylem miejskim.Trend taki musiał się narodzić, aby w wersji złagodzonej przenieść modę z wybiegów do swobodnego codziennego noszenia . 
Życie z czasem, jak często to bywa, przerosło rzeczywistość. Znani projektanci, Tommy Hillfiger czy Marc Jacobs zaczynali swoje kariery od obserwacji ulicy.
Kiedy przegląda się zdjęcia z ulic NY, Paryża czy Londynu to.. dech zapiera. Jak zindywidualizowana jest ulica i z jaką niesamowitą wyobraźnią się nań spotyka ludzi ubranych. Ekstrawagancja, ale i niesamowite pomysły na siebie oraz odwaga w noszeniu ich cieszy oko, ech lubię to! Wynika to zapewne stąd, że mamy coraz większą  potrzebę podkreślania swojej tożsamości..
I jeszcze coś, co króluje w tym stylu. Ogromna autentyczność, luz, nonszalancja, swoboda z jaką właściciele tychże looków prezentują.
Powiedziałabym więcej, cechą zasadniczą i jego powodzeniem jest to, że posiadaczki tego stylu rzeczywiście  ubierają się tak na co dzień: na spacer, do pracy, na randkę, na kawę. 
Umiejętne wyłowienie z najnowszych trendów czegoś indywidualnego dla siebie, i połączenie z tym co już jest w naszej szafie, daje fajne poczucie spersonalizowanego looku.
Na pewno musi być tożsamy z nami. Strój prezentowany tylko do zdjęcia na bloga to byłaby niemalże profanacja ;-)) 
Ech ta moda, łatwa i zarazem trudna w odbiorze.

Wrzucam parę moich zdjęć na dowód, że mój street style nie istnieje od wczoraj i że zdjęcia "miejskie" robię od.. zawsze ;-)))
Udane lub mniej udane, ale własne. ;-P

gdzieś w Krakowie


w moim mieście, kiedyś latem..


  









21 komentarzy:

  1. Tej z wybiegów raczej nosić sie nie da, więc dobrze czerpać wiedzę z mody ulicznej.
    Cytat trafny, chociaz bardziej odnosi sie do dużych aglomeracji.
    Stylówki bardzo, bardzo ;-}
    buziole..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo,bardzo...dobrego dnia Ci życzę;-DD

      Usuń
  2. Ach :) Podziwiam prawdziwą Street fashion, podziwiam jako obrazek także tą,
    o której pisze Magda z bloga Milomagda w poście "Przyszła pora na kolora", dużo mam w sobie podziwu dla wszystkiego i dla każdego, także dla Twoich miejskich loków :) Ja tymczasem widzę siebie w cytacie Colette o Klaudynie: "Jej wychowanie intelektualne bogate było w poglądy usprawiedliwiające wszystko.", nawet bez tych aspiracji intelektualnych :)
    Dlatego radośnie wracam do mojej profanacji :)) Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha,ha,ha Ola, alety chyba niczego nie profanujesz;-)))
      Autentyczna jestes jak mało kto ;-)chyba , ze na co dzień chodzisz w 15 centymetrowych szpilkach i kostiumie? ;-)))a do zdjeć pozujesz jako Lumpola;-)) ej przyznaj sie koleżanko ;-)) /oczywiście żartuje/
      dobrego wiosennego /zdaje sie../ dnia!!!

      Usuń
  3. Zgadzam się w pełni z Tobą, że moda jest na ulicy. Uwielbiam przysiąść sobie w jakiejś ogródkowej kafejce (jednak większego miasta) i gapić się na ludzi, podziwiać ich ubrania, nie raz na ulicy oglądam się za dziewczynami, które mnie czymś urzekną. Duże aglomeracje dają większość możliwość ubierania się tak jak się chce bez skrępowania i kocham to! Twoje street style bardzo przypadły mi do gustu, z pewnością zwracasz na siebie uwagę, oj myszką szarą to Ty nie jesteś i tak trzymać!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanowiłam się bardzo dlaczego ja tak nie robię, i wiem! Bo jestem krecikiem, widzę w okularach maksimum 70% na powerze i wyspaniu, na zmęczeniu oka i 50%, nie poznaję ludzi na ulicy, nawet męża ;) Przede mną trzeba zrobić pajacyka i liczyć na szczęście ;) Tłumaczę sobie, ze świat jest piękniejszy bo nie widać syfu i brudu, a jak już jest kolorowo, to cudowną zlewającą się plamą, i już się nie przejmuję opiniami, "jaka ona ważna, bo nikogo nie poznaje" :)

      Usuń
    2. Ale tego przyglądania się ludziom zazdroszczę :) W sumie po to się wtrąciłam :)

      Usuń
    3. Lila my to chyba jakies pokrewne dusze jesteśmy haha.
      Bo obserwowanie kobiet to moje ulubione zajęcie. Obiecuje sobie, że w Paryżu zamiast zwiedzac, bede tylko siedziec w kafejce i obserwowac, obserwowac... hahha. Ja tez tak mam, oglądam sie za kobietami na ulicy i lubię ładne i fajne ubrane kobiety.Co znaczy fajnie ubrane? ...czasami sama nie wiem, musza mieć to COŚ...;-))))
      dzięki za miłe słowa i vice versa!

      Usuń
    4. Jak po Paryżu jeżdziłam metrem to patrzyła głównie na kobietki, zauroczona byłam posągowymi mulatkami, a raz to metra wsiadła prześliczna Paryżanka w krótkiej zamaszystej bardzo kolorowej kiecce, balerinkach na cudnych nóżkach, maleńki top, wyglądała jak mała laleczka, nie mogłam przestać się na nią gapić, zresztą wokół zrobiła duże wrażenie :)

      Usuń
  4. to jest trochę sprężenie zwrotne: "ulica" czerpiemy z pokazów a projektanci z ulicy ;) oczywiście, jeżeli jest co czerpać, nasze ulice są w większości smutne i raczej nudne. Zdarzają się perełki ale jest ich jeszcze bardzo mało ;) Nasze społeczeństwo jest bardzo zaściankowe i bardzo lubi krytykować. Ale powoli się to zmienia, jest światełko w tunelu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...masz rację,dodałabym do tego ciągle za małą świadomość siebie.
      Kobiety dowartościowane,maja w "nosie" krytykę, ba, nawet jej nie dostrzegają ;-)))Stąd chyba w europejskich miastach tyle kolorowych frików!;-)

      Usuń
  5. Powiem , że zawsze z największą przyjemnością oglądam modę ale właśnie tą z ulicy a nie na wybiegach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się obydwie...ale z większą radościa tę na ulicy ;-)

      Usuń
  6. Twój street style - z kawą w ruchu - FANTASTYCZNIE !!! A co naszych ulic - luzu, pomysłowości, nieprzejmowania się co powiedzą inni, szerokich możliwości, lekkości i oryginalności - ja czekam na to całe życie ... a stara już jestem :( . Fajny temat - pozdrawiam - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Elu,co tu napisac ?:)ze fajny teks,ze prawdziwy,ze dobrze potraktowalas temat :)))) Paryska,londynska,berlinska moda uliczna jest odwazna :)))) kazdy ubiera sie w to na co ma ochote i nie czuje sie inny ,gorszy poddany krytyce :)))) Nikt nie puka sie w czolo jesli zobaczy oryginalnie ubrana osobe :) wrecz odwrotnie usmiechnie sie ,powie swietnie wygladasz,gdzie kupilas dana rzecz:)Takie zachowania osmielaja, dodaja odwagi w kreowaniu wlasnego stylu :))) Moge tylko Nam wszystkim zyczyc przyjaznych osob ,ktore z usmiechem potraktuja nasze modowe szalenstwa :)))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda ważna sprawa....alenie najwazniesza wszak;-)
      Cieszmy się i bawmy nią,każdy na swoją modłę;-)
      sciskam!!

      Usuń
  8. Elu kocham Cię za twól luz i styl. Twój styl jest troche podobny do mojego:) Nie przejmuję się tylko tworzę tak jak czuję. Czasem mam zabawną czapkę, wygodne spodnie i koszula w kratę. Prawie zawsze wygodne buty, ale muszą mieć to coś, też lubię paseczki:) Elka wygądasz superowsko! To prawda podpatrując ulicę można wiele się nauczyć. Ach jak kiedyś mi się spodobało ubranie...piekna młoda dziewczyna mknęła w cudownych szpileczkach i nastroszonej różowej, tiulowej spódniczce-wiele warstw. Tak pięknie szła w tych szpileczkach:) popatrzyłam na moje stopy, a tu bardzo fajne mokasyny:) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu szalejmy..z modą też!!;-)))
      pozdrawiam Ciebie serdecznie;-)

      Usuń
  9. Masz świetny styl, świetnie wychodzisz na zdjęciach... i nie podążasz ślepo za trendami, a właśnie wybierasz najlepsze opcje dla siebie. Za to Cię lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za dobre słowo.Taaka egoistka ze mnie;-))
      Wierne podążanie za trendami to kompletnie nie moja bajka ;-)
      Cieplutko pozdrawiam, czekamna Twój nowy post!;-)

      Usuń